Śródziemnomorskie wesele tuż pod Trójmiastem w Neil Court

Bywają takie dni w moim ślubnym harmonogramie, kiedy to padają rekordy temperatury. Najcieplejsze dni lata pozwalają uzyskać maksymalną dozę nadmorskiej przyjemności. Łatwo wtedy o skojarzenia ze śródziemnomorskimi kurortami, wypoczynkiem, relaksem i celebracją ważnych chwil w ulubionych zakątkach.

Miejsce, które dziś pokażę wydaje się być stworzone, jak żadne inne w naszej okolicy do organizacji uroczystości w takim stylu. Neil Court jest położone na uboczu, pozwala tym samym oderwać się od zgiełku. Co ważniejsze jednak połączenie tropikalnej roślinności, architektury i otwartych przestrzeni dopełnia śródziemnomorskiego zamysłu , połączenia elegancji ze swobodą garden party. Jest to też odpowiedź dla szukających możliwości i i inspiracji jak zorganizować wesele w ogrodzie. Gościnność i wyśmienita kuchnia są tu przysłowiową wisienką na torcie.

Zapraszam do reportażu Karoliny i Dawida, które jest tego świetnym przykładem.

Osobom poszukującym inspiracji weselnych, polecam do obejrzenia także wpis gdzie pokazujemy plenerowy ślub nad morzem w Juracie.

Śródziemnomorskie wesele nie może obyć się bez sesji w surferskim spocie

Nieopodal Trójmiasta mamy niezwykłe miejsce oblegane przez wind i kitesurferów. Znany spot – Rewa – posiada specyficzne ukształtowanie brzegu i korzystne kierunki wiatrów. Do tego atrakcyjny teren przyciąga również uwagę lokalnych mieszkańców i turystów z odległych miejsc. Wszystko to daje także zdjęciom dodatkowe tchnienie, choć bywa, że podnosi poprzeczkę.

W dniu sesji mieliśmy dla siebie zaledwie kilka-kilkanaście metrów kwadratowych wolnej przestrzeni w kulminacyjnym momencie sesji. Dzięki wyrozumiałości ludzi celebrujących z nami zachód słońca, a także dzięki pracy w parze udało się ustrzelić sporo czystych kameralnych kadrów.

Zapraszam do zdjęć.