sesja ślubna w domu

Ślub i wesele a koronawirus w Polsce | Sesja ślubna w domu

Ślub i wesele a koronawirus w Polsce | refleksje

Ostatnie miesiące wywróciły do góry nogami w zasadzie cały świat. Jeszcze w styczniu doniesienia o tajemniczej chorobie z Chin wydawały się czymś odległym. Jak przed laty, gdy dochodziły do nas newsy o epidemiach w Azji czy Afryce. Na tą chwilę jednak ziścił się scenariusz rodem z filmu „Contagiom epidemia strachu”. Epidemia wirusa sars-cov2 i choroby Covid-19 urosła do rozmiarów pandemii, niosąc zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi na całym niemal globie. Przerosła możliwości służby zdrowia i zagroziła gospodarce światowej.

Większość dziedzin życia musiała zostać zawieszona na rzecz trybu przetrwania, wiele sfer poddanych zostało próbie. Stanął transport, turystyka i wszelkie działalności związane z skupianiem się większej ilości ludzi.

Wszystko wskazuje na to, że nastąpi wiele zmian. Ludzie będą musieli nauczyć się żyć z zagrożeniem epidemiologicznym, a w wielu sferach zmieni się sposób działania.

Nasz kraj jest w dość komfortowym położeniu biorąc pod uwagę ilość zagrożeń pochodzenia naturalnego. Wydaje się zatem, że jest to ciężkie do wykonania, ale są miejsca gdzie ludzie stale narażeni są np. na trzęsienia ziemi, czy tajfuny. Przez lata wykształcili oni inne mechanizmy i zwyczaje, w instytucjach, infrastrukturze i sobie samym.

My jesteśmy jeszcze w trakcie kryzysu. Na tą chwilę medycy stoją na pierwszej linii walki, ludzie starają się zachować maksimum ostrożności i nie popaść w szaleństwo. Na polu gospodarczym jest cała masa problemów. Uśpione działalności otrzymały potężny cios. Wspólnymi siłami staramy się przetrzymać impas.

Pandemia Covid-19, a branża ślubna

W branży ślubnej blokada możliwości zgromadzeń spowodowała brak możliwości organizacji imprez w ustalonych terminach. Problem będzie długofalowy, ponieważ wiele osób przez dłuższy czas będzie unikać zgromadzeń. Trudno założyć czas trwania epidemii i wykluczyć ewentualność pojawienia się drugiej fali zachorowań. Czas opracowania i wdrożenia szczepionek też jest odległy. Tymczasem wiele firm w branży ślubnej jest na skraju bankructwa. Tarcza antykryzysowa jest w praktyce, lekko mówiąc, niewystarczająca, a w wielu przypadkach pozostaje fikcją.

Jak zawsze siła i rozum w ludziach. Odpowiedzią na problem jest promowana inicjatywa zmiany terminu zamiast jego zrywania.

Odnalazłem głosy postronnych osób odnośnie alarmów branży o trudnej sytuacji. Od czasów komuny pokutuje w ludziach mniemanie, iż przedsiębiorca jest kombinatorem. Sporo ludzi uważa też, że usługodawcy ślubni są przepłacani. Brak w tym refleksji, że są to usługi sezonowe, co wiąże się ze sporą dozą ryzyka. Do tego często wysoce wyspecjalizowane. Nie mówiąc już o różnicy w poziomie cen usług i obciążeniu kosztami pomiędzy Polską, a krajami zachodnimi, przy tym samym produkcie. Nie warto dyskutować z „ekspertami wszelkich dziedzin”. Rozmowa o cenach w branży jest zawsze pełna emocji i zaskakujących propozycji, które nie przeszłyby wobec np. glazurnika.

Na forach ślubnych toczą się rozmowy par i usługodawców. Wiele osób stara się ratować sprawę i wykazuje wzajemne zrozumienie. Są i tacy, którzy szukają rozwiązań siłowych, zrywania umów.. Według Kodeksu Cywilnego z uwagi na czynniki niezależne nie zachodzi przepadek wpłaconej sumy, jednak ważna jest też data zerwania umowy i termin wprowadzonego stanu epidemii, a wielu ludzi nerwy ponoszą przedwcześnie.

Padają rozmaite argumenty, nawiązania do sumienia, ekonomiki, moralności i wszystkich świętych. Temperatura rozmowy chwilami wzrasta. W istocie z jednej strony nie jest pewne co będzie ze zdrowiem każdej ze stron, zdrowiem gości i ich lękiem o bezpieczeństwo, z ich pracą i sytuacją materialną. Z drugiej strony nie wiadomo czy sytuacja i dołożona do tego panika pośród klientów nie przyczynią się do upadłości podmiotów w branży.

Czy warto w tej sytuacji ciągać się po sądach? ..zwłaszcza że prawo ostatnio stanowione jest na kolanie i często z łamaniem zasad, choćby konstytucji. W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy chcą przetrwać to co ich zaskoczyło. Tym bardziej chwalebne jest teraz szukanie wyjścia z sytuacji.

Jeszcze na studiach zarządzanie kryzysowe wzbudzało mój podziw i jest to rzecz, która różni profesjonalne i ludzkie zarazem zachowanie, od tego …jak ktoś się pogubi w życiu i biznesie. Skala wzajemnej pomocy, empatii, organizowania się mimo warunków budzi mój podziw każdego dnia.

Kilku fotografów zaskoczyło mnie wiadomością od swoich par z pytaniem, czy potrzebują wpłaty kolejnej zaliczki, aby w trudnej sytuacji podtrzymać płynność. Zaznaczam, że piszę o tym jedynie, aby wnieść nieco pozytywu i ugruntować swoją myśl i przekonanie, że “ludzi dobrej woli jest więcej”.

Przyszłość branży ślubnej. Co z obecnymi trendami?

Sytuacja narzeczonych jest w tym momencie nie do pozazdroszczenia. Zarówno tych, którzy mieli już zaplanowane i zarezerwowane uroczystości i usługi, jak i tych, którzy dopiero są na etapie planowania.

Osobiście przerwałem niektóre rozmowy dotyczące rezerwacji, zaś pierwsze, już ustalone daty, udało się szczęśliwie zmienić na jesienne. Jesteśmy dobrej myśli.

Towarzyszy nam dobry humor mimo zaistniałej sytuacji. Na co dzień nie brakuje satyry o bieżących wydarzeniach, powstają setki memów. Są i takie o branży ślubnej. Ostatnio widziałem eleganckie maseczki do sukien ślubnych..

Maseczka z koronkami i perełkami mnie ujęła. Nie dość, że bardzo ładna, skupia uwagę na pięknych oczach kobiety. Eleganckie maski dla panów, zarówno ze wzorem jak i jednolite również trzymają fason. Grunt to pozytywne nastawienie i humor…

Mówię o tym, ponieważ sami nie wiemy, jak to będzie dalej, ale szukamy sposobów na normalne życie i myślenie, na normalne funkcjonowanie i dążenie do swoich celów. Świat się zatrzymał, być może potrzeba ludzkości nieco refleksji, oby wyszła z niej lepsza. Ciężkie momenty są też powodem do ewolucji, we wszystkim.

Zastanawiające jest, jak wpłynie to na branżę ślubną. Nawet jeśli poprzedni stan powróci, to nie prędko. Inną drogą jest adaptacja do nowych warunków. Jak? Otóż wymyślimy to.

Być może w najbliższej przyszłości zmienią się trendy. Trendom w fotografii się to od dawna należało, z uwagi na powtarzalność i niedbalstwo w stylizacji i obróbce zdjęć.

Jeśli coś co było trendy stało się komercyjne i mainstreamowe – zwiastowało to „obrót koła zamachowego wielkiej lokomotywy”. Ale teraz zajdą też inne procesy – przewartościowanie wielu dotychczasowych założeń w sferach życia. Także dotyczących samych ślubów, fotografii ślubnej. Żaden proces nie pozostaje bez echa… Może być tak, że ugruntuje się coś jak np. moda na maseczki w trakcie ślubu lub samych sesji, lub okaże się to chwilowym i mocno przesadzonym trendem.

Realia zaobserwowane w trakcie tego trudnego okresu mogą nadać kierunek branży, np minimalizm w organizacji ślubu, odrzucenie wszelkich sztucznych stylizacji, modnych do tej pory. Może nastąpić zwrócenie się do bardziej uniwersalnych i ludzkich wartości. Ludzie docenią rzeczy, których do tej pory nie doceniali dostatecznie.

Myślę, że będzie lepiej. Lepiej nie dla każdego jednak oznacza to samo.

Co z bieżącymi uroczystościami i zaplanowanymi zdjęciami?

Jeśli chodzi o „dzień zero”, czyli datę ślubu, tu jest największy problem. Para młoda ma w zasadzie dwa wyjścia, jeśli chce realizować swój plan.

Przeprowadzić ceremonię jedynie z udziałem najbliższych i ewentualnie fotografa/videooperatora, zaś uroczystość ograniczyć zgodnie z aktualnym stanem zakazów. W najbliższym czasie zakazy będą ulegać zmianom, ale preferencje gości, jak wspomniałem wcześniej niekoniecznie tak szybko.

Drugie wyjście to ślub i wesele w innym terminie – przeniesienie terminu wraz ze wszystkimi usługodawcami na kolejne miesiące – jesienne lub na przyszły rok. Wchodzą w grę również terminy piątkowe i czwartkowe. Te nie są dla mnie osobiście nowością, ale sytuacja może przetrzeć szlaki na przyszłość.

Nie zawsze da się wszystkich pogodzić. Sytuacja zmusza do ponownych poszukiwań ludzi do współpracy. Na tej fali pojawiać się będą także tak zwariowane pomysły na marketing jak zniżka na poczet utraconych opłat u poprzedniego usługodawcy. Już to zaobserwowałem. Nie dajmy się zwariować.

Jeśli chodzi o wybór fotografa na ślub odsyłam do mojego wpisu o tym jak nie zgubić się w tym poszukiwaniu.

Trudności wniknęły także w organizacji sesji zdjęciowych …skoro zakazy dotyczą swobodnego przemieszczania, a wiele obiektów jest niedostępnych.

Na chwilę obecną można korzystać z lasów i nie używać maseczek w trakcie wykonywania zdjęć. Najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek. Pozostaje też kwestia emocji pozujących, czyli szeroko rozumianego samopoczucia.

Z sesjami trzymamy rękę na pulsie, pozostając w zawieszeniu.

Sesja ślubna w domu | #zostanwdomu

Rozmyślając o zdjęciach ślubnych w nietypowych warunkach przychodzą mi na myśl różne dotychczasowe przypadki. Zarówno ceremonie w kameralnym gronie, którym nie brakuje doniosłości i emocji, jak i sesje planowane wbrew warunkom.

Sesja, którą chciałem pokazać przy okazji wpisu, a w zasadzie jej część, nie zaszła w ekstremalnych okolicznościach. Przyszła mi na myśl jako przykład minimalizmu – uporządkowane tło i niezbyt duża odległość od domu, w zasadzie zerowa.

Niech będzie w nawiązaniu do hasła #zostanwdomu, a zarazem coś pozytywnego i miłego dla oka po tych refleksyjnych strofach powyżej. Mam nadzieje nieco podnieść na duchu pary czekające na łaskawsze dla nas czasy.

Swoją drogą, czy sesja ślubna w domu zyska na popularności w związku z tym, że spędzamy w nim teraz tak wiele czasu z uwagi na izolację? Czy będziemy od tego uciekać czy otworzyliśmy na nowo oczy na tą swoją przestrzeń w innych kontekstach? Czas pokaże.

Sesja jaką wykonaliśmy w trakcie wyjścia na zaplanowane lokacje. Użyty został jeden z dwóch strojów zaplanowanych na sesję, alternatywny dla sukni ślubnej, która była bajeczna.

Suknia była równie urzekająca. Zwłaszcza, że została uszyta własnoręcznie przez zdolną Pannę Młodą.

Strój użyty wcześniej w apartamencie, został wzbogacony o dodatki, które wspaniale pracowały z udziałem ogromnej dmuchawy…

Magiczne miejsce i magiczny ogród…

Jeśli podoba Ci się idea jaką jest sesja ślubna w domu, sesja narzeczeńska, partnerska, zapraszam do kontaktu.


wesele w lesie pomorskie

Bezalkoholowe wesele w lesie | Pomorskie | Chatka Gołębiewo

Bezalkoholowe wesele w lesie Pomorskie | Chatka Gołębiewo

Bezalkoholowe wesele | ambitne wyzwanie organizacyjne.

Jest ono wyzwaniem jeszcze bardziej dla samych par młodych niż konsultantów, którzy przestudiowali już multum rozwiązań na organizowanych przez siebie imprezach. Pomysł sam w sobie nie tylko ma w zamiarze promować zdrowy tryb życia. Słuszne jest też zmniejszenie wagi w życiu codziennym jednej z najbardziej szkodliwych używek, wbrew temu jak wartościują ją systemy polityczne i zakorzenione tradycje. Mimo że w ostatnich czasach na znaczeniu zyskuje aktywny tryb życia i świadome odżywianie, konsumpcja alkoholu nie spada. Mocno utarła się ona również w tradycji polskiego wesela.

Z uwagi na ten stan rzeczy decyzja zorganizowania imprezy bez udziału alkoholu jest trudną decyzją. Pary młode boją się ryzyka nieudanej imprezy lub też odmowy przybycia gości. Alkohol dla wielu nieodłącznie łączy się z celebracją radosnych uroczystości, innym razem dodaje animuszu na parkiecie i kontaktach towarzyskich. Bezalkoholowe wesele może zatem być eksperymentem, jak np wesele wegańskie. Jeśli jednak każdy podejdzie do tego świadomie, będzie to nawet kameralna grupa życzliwych sobie ludzi, znajdzie się ktoś kto ma duszę wodzireja, a przebieg się dobrze zaplanuje – sukces murowany.

Sesja narzeczeńska w leśnej dolinie.

O wszystkim rozmawialiśmy sobie wykonując zdjęcia do tzw “sesji narzeczeńskiej”. Cudzysłowu używam celowo – tej nazwy handlowej używam jedynie z uwagi na utarte branżowe zwyczaje. Zawsze powtarzam parom, że to spotkanie  “po cywilu”, gdzie mają do dyspozycji fotografa. Wokół zamysłu prezentowania dwojga ludzi i ich wzajemnych relacji owija się też kwestia ich ulubionego otoczenia, ale także samego zamysłu zdjęć.

Postanowiliśmy spotkać się w lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, w okolicach Gdańska. To miejsca jakie wszyscy, po obu stronach obiektywu, uwielbiamy.

Przemierzyliśmy Dolinę Radości dzieląc drogę i czas zdjęć na pół. Pierwsza część zakładała codzienne leśne stroje i swobodę. Stanowiła też rekonesans miejsc, które pozostawiliśmy na bardziej klasyczne ujęcia po zmianie strojów. Nie zabrakło chodzenia po drzewach zwalonych nad zboczem dolinki. Była okazja do ujęć z powietrza.

Zielona suknia ślubna i garnitur w kratkę

Dzielnica Gdańska w okolicy ciekawszych rejonów Trójmiejskich lasów. Tu zaczynamy przygotowania. Zieleń na wyciągnięcie ręki i zieleń pozostanie kolorem przewodnim tego dnia.

Z tym kolorem wiąże się pewien paradoks. Z jednej strony zieleń boho jest jedną z barw bardziej poszukiwanych przez projektantów wnętrz. Z drugiej strony śluby w stylu boho, są często fotografowane z najbardziej fatalnym oddaniem tej palety barw. Pomimo tego że styl ten wielbi naturę, a fotografujący zaklinają się w umiłowaniu do zdjęć analogowych, a przecież klisze oddawały zieleń doskonale…

Będzie alternatywnie, zatem kolor przewodni jest kolorem sukni, a także garnituru i skóry butów. Będą też detale ze stylu epoki modernizmu i ten wspaniały fiat 125.

Klasycznym pozostaje ceremonia – msza św. w kościele pw. św. Stanisława Kostki. Wysokie, strzeliste wnętrze, jasne i przestronne.

Wesele w lesie Pomorskie | Chatka Gołębiewo

Dobrą cechą trójmiejskiej aglomeracji jest jej otoczenie. Z jednej strony akwen zatoki Gdańskiej, z drugiej zaś wzgórza morenowe porośnięte lasami mieszanymi. Te obfitują w ciekawą rzeźbę terenu, strumienie, zakątki. Nie brakuje miejsc zacisznych, choćby takie jak to, gdzie znajduje się Chatka Gołębiewo. Jedno z miejsc umożliwiających zorganizować ślub i wesele w plenerze w Trójmieście.

Niech nieco uzasadnią to widoki z lotu ptaka. Wielość możliwości aranżacji jest w plenerowych uroczystościach nieograniczona.

Tu wracamy do zamysłu, czyli bezalkoholowej imprezy plenerowej. Ważne w takich przypadkach jest to, jak poprowadzi się zabawę. Ludzie są otwarci, także na to aby odejść od schematu wesel jakie znają. To chciałbym pokazać wybierając nieco zdjęć z całego reportażu. Czas obfitował w spontaniczne chwile z dużą dozą poczucia humoru.

Sesja ślubna w lesie

Kontynuujemy sesją – i tym razem okoliczny las dał nam tło i wiele efektów świetlnych. Krótka eskapada dała przyjemne portrety Pary. Poniżej kilka z nich.

Mam nadzieję, że podobał Wam się wpis. Mnie cieszy możliwość pokazywania alternatywnych możliwości w kwestii organizowania ślubu. Zapraszam do udostępniania,  komentowania i pytań.


dobry fotograf ślubny

Jak wybrać dobrego fotografa na ślub? Gdzie ich znaleźć? Co oznacza dobra fotografia ślubna? Ile to wszystko kosztuje?

Jak wybrać dobrego fotografa na ślub?

Co oznacza dobra fotografia ślubna? Dobry fotograf ślubny – czyli jaki?

Gdzie ich znaleźć?

Ile to wszystko kosztuje?

W sieci znajdziemy sporo artykułów, mających na celu znaleźć odpowiedzi na te pytania. Najczęściej jednak tytuł, używany jako clikbait, ma jedynie przyciągnąć jak najwięcej odwiedzających na stronę. Podobnie jak spis ciekawych miejsc na wesele, czy wszelkie poradniki dla Panny Młodej.

Szanuję Twoje zainteresowanie i czas, zatem należy Ci się porcja szczerego spojrzenia pod podszewkę branży, bez lizusostwa i upiększania. Rozjaśnię temat z punktu widzenia osoby fotografującej zawodowo od kilkunastu lat, między innymi śluby, na trójmiejskim i ogólnopolskim rynku. Do szczerej krytyki zachęca mnie obserwowane kreowanie świadomości rynku i algorytmy działające w wirtualnych mediach.

Jaka jest odpowiedź? Jak wybrać fotografa?

Jeśli zdjęcia danej osoby Ci się podobają, rozumiecie się, fotograf ma Twój termin wolny i stać Cię na jego wynajęcie – go for it. To dość proste. Najpierw należy oczywiście dotrzeć do odpowiedniej osoby. I tu pojawia się szereg pytań.

  • Gdzie szukać dobrych fotografów?
  • Jak się rozeznać w tym, co jest dobrą fotografią ślubną, a co nie jest.
  • Jaki jest zakres cen?
  • Co jest wartością i jakością w fotografii ślubnej?
  • O co pytać fotografa ślubnego?

Zacznijmy od tego gdzie można nas szukać.

Wspomniałem nieco wyżej od algorytmach, od tego zaczniemy. Jesteś tu ponieważ użyłaś/użyłeś wyszukiwarki. Ja również. Wpisałem kilka haseł sugerujących że szukam fotografa na swój ślub i oto co widzę… A może raczej co widzą Pary Młode, a ja opatrzę odrobiną komentarza.

 

Google – pozornie czyste wyszukiwanie.

Wydawałoby się, że wpisanie zapytania w gogle nie jest obarczone niczyim wpływem, ale to błąd. Od dawna twórcy stron internetowych interesują się tym, jak największa na świecie wyszukiwarka pozycjonuje wyniki. W uproszczeniu treść i budowa strony decyduje o jej pozycji. Np. coraz większa oglądalność Internetu poprzez smartfony przesunęła ciężar analizy w stronę mobilnych wersji stron internetowych, ich czytelności i szybkości działania.

To nic odkrywczego. Ale dołożę do tego fakt, że osoby najzdolniejsze w zawodzie, nie muszą być również najlepsi w dziedzinie obsługi swoich stron. I tu uwierz mi, że tak dokładnie jest – sprawdzałem wyniki stron osób które są od lat niedoścignionym przykładem i czołówką w branży. Ich wyniki w Googlach są niezauważalne. Z drugiej strony są mniej zdolni fotografowie, których zdjęcia nie prezentują nic porywającego, ale nakłady na marketing, w tym wysoka pozycja witryny, pozwalają nadrabiać dzięki popularności i osiągać podobny rezultat finansowy. To tez potwierdzam empirycznie – w gronie branżowym nie są tajemnicą stawki zarówno liderów za którymi dążymy jak i osób „znanych z tego, że są znani”. Stawki są zbliżone i są wynikiem nakładu pracy – w zawodzie ale i w pozyskiwaniu popularności jak widać. Taki stan widzę na dzień dzisiejszy w wynikach Google dowolnego regionu. Oznacza to, że niekoniecznie wyświetli ci się w pierwszej kolejności dobry fotograf ślubny, ale na pewno fotograf dbający o marketing.

Co jeszcze pokazuje pierwsza strona wyników?

 

Portale ślubne.

Większy budżet, rozmiar witryny i ilość zarejestrowanych użytkowników pozwala im łatwiej dbać o wysoką pozycję w wynikach. A co to daje Tobie, że szybciej trafisz na portal? (zwłaszcza przyciągnięta/ty zamysłem „setki ofert w jednym miejscu”, „top of <miasto>”).

Napiszę w skrócie jak działają portale ślubne. Zarówno ja, jak i inni usługodawcy ślubni otrzymują od portali na okrągło propozycje współpracy. W zasadzie są one podobne – zaproszenie do założenia gratisowej wizytówki, często darmowy okres próbny na obszerniejszy wpis (później kosztuje on kilkadziesiąt lub kilkaset złotych rocznie), artykuły sponsorowane, podniesienie pozycji na liście za dopłatą.

Niektóre z portali potrafią działać wyjątkowo agresywnie w pozyskiwaniu chętnych. Telefony potrafią być częste i pełne natręctwa. Wyjątkowo nie fajną praktyką jest wysyłanie do zwabionych usługodawców nie prawdziwych zapytań od „wirtualnych par”. Wydaje się, że jest niesamowite zainteresowanie ofertą… Nasila się to, gdy ubiega okres gratisowy.

Nie są to tylko moje obserwacje. Na grupach foto korzystanie z tej formy reklamy nie ma dobrej opinii. Jest uznawane za kosztowne i nieefektywne.

Tego rodzaje spisy firm nie będą zatem pełnym przekrojem lokalnego rynku, ale tych którzy się zdecydowali wpisać. Będzie tak dopóki portal nie przeszuka rynku i nie wpisze wszystkich firm jak dawne książki telefoniczne. Wszystko zależy niestety od tego w czym portal widzi korzyść.

Mamy tam nieco treści tematycznych. Jak wspomniałem oferuje się bardzo często możliwość pisania artykułów sponsorowanych.

Ocena ich wartości merytorycznej to nie temat tego poradnika, ale przypomina to nieco gazetkę z apteki… Spotkałem na lokalnym rynku poradnik dla Par Młodych pisany przez początkującą osobę. Brawo. Nomen omen, widziałem tą osobę w pracy i była ona daleka od doskonałości.

Dość ciekawym miejscem, godnym uwagi w poszukiwaniach jest portal Mywed. Zawiera on spis usługodawców zamieszczających wizytówki bezpłatnie (jest też wersja obszerniejsza płatna), nie prowadzi agresywnej polityki pozyskiwania reklamodawców.

Blogi ślubne.

Kolejne miejsca w Internecie, w których przeczytasz o zagadnieniach branżowych i natkniesz się na usługodawców. Jak one powstają i działają? Tak samo jak powstaje ostatnimi czasy wiele blogów o gotowaniu i modzie, tak i tu wiele osób czuje powołanie do działalności piśmienniczej.

Zwróć uwagę kto i dlaczego pisze, jakie ma kompetencje i jak je poszerza. Czy organizacja własnego ślubu wystarczająco umocowuje działalność ekspercką? Bo do rangi takiej pretendują niektóre blogerki. Chęć zostania konsultantką zweryfikuje rynek, ale papier, jak to mówią, przyjmie wszystko.

Serwisowi takiemu towarzyszy audytorium, które jest potencjałem do wykorzystania dla usługodawców – to miejsce do reklamy, płatnej lub barterowej. W tym układzie współpraca i utrzymanie rangi strony w świadomości czytelnika jest w interesie obu współdziałających.

Bywa, że autorka zachęca fotografów do podsyłania jej reportaży do darmowej publikacji. Jest to sposób na pozyskanie treści i wartości dodanej swojego serwisu. Uczciwe i logiczne. Casting taki opiera na swoim guście i ewentualnej potrzebie poddania się trendom. W tym miejscu możemy stracić na obiektywności, a zacząć mielenie tego samego do granic nudy.

Im większy zasięg strony tym zainteresowanie reklamodawców większe. Podobnie jak popularne konta instagramerów, są wykorzystywane przez duże firmy do reklamy docelowej.

W portalach i blogach odnajdujemy masę sesji stylizowanych powstałych we współpracy fotografa, dekoratorki, wizażystki, salonu sukien, kwiaciarni, wypożyczalni aut, lokalu. Bardzo ładne stylizacje. Nie są to jednak sesje ślubne. Dobry fotograf ślubny traktuje je jedynie jako ozdobę swojej strony, nie opiera na takich sesjach portfolio.

 

Blogi, vlogi, podcasty, grupy, fora, czyli marketing przez tworzenie audytorium.

W każdej ze wspomnianych form popularne jest działanie marketingowe poprzez emitowanie użytecznej, ciekawej treści. Społeczność buduje się i podtrzymuje permanentnym działaniem. Jakkolwiek takie dzielenie się wiedzą jest dobroczynne, ciągnie za sobą masę nakładów i zazwyczaj nie jest charytatywne. Wcześniej lub później okaże się, że celem prowadzących jest sprzedaż (np. szkoleń, e-booków, książek, oprogramowania, presetów do obróbki zdjęć, etc). Należy zrozumieć, że jest to sposób na popularyzowanie jakiegoś trendu lub produktu (zawsze!). Nie należy szukać w tym absolutnej fachowości, czy obiektywizmu.

Zrzeszenia fotografów ślubnych i konkursy fotografii ślubnej.

Na świecie istnieje dość sporo organizacji zrzeszających fotografów ślubnych. Organizują one  konkursy dla swoich uczestników. Niektóre z nich są dość kameralne i nie wiedziałbym o nich gdyby ktoś nie pochwalił się członkostwem lub nagrodą. Są też bardzo znane jak np. WPJA, czy ISPWP. Należy uczciwie stwierdzić, że odnajdziesz w nich grono utalentowanych fotografów.

Przystąpienie do większości zrzeszeń odbywa się poprzez rejestracje i uiszczenie wpisowego, jak wspomniałem może temu towarzyszyć jakaś forma weryfikacji. …ale nawet jeśli prowadzą selekcję wstępujących to osobiście nie traktowałbym tego jak wyrocznie.

Swego czasu znalazłem przypadkiem w składzie jednej z nich, lekko mówiąc, przeciętne osobistości.. Pamiętam, że tego dnia zakup znaczka przynależności na naszą stronę za kilkaset złotych rocznie, stracił rangę w moich oczach.

 

Konkursy fotografii ślubnej

odbywające się w organizacjach, oceniane są wewnętrznie – ludzie z branży oceniają sami siebie. Czy niesie to za sobą jakieś plusy i minusy? Dzięki temu zobaczysz jakie wymagania mamy wobec siebie, zobaczysz masę dobrych zdjęć, i przykłady, jak może wyglądać dobra fotografia ślubna.

Zanim dasz to swojemu fotografowi jako punkt odniesienia, sprawdź stawki tamtejszych fotografów 😉

Co ważne – konkursów fotografii ślubnej nie należy absolutnie porównywać do mistrzostw świata w jakimkolwiek sporcie. Ile zrzeszeń tyle konkursów i laureatów.

…Bywa też tak, że polski portal ślubny organizuje konkurs fotografii, albo wydaje certyfikaty, nie mając nikogo kompetentnego w temacie w swej ekipie. Zatem co lepsze…? Chyba lepiej jak fachowcy rywalizują między sobą i oceniają rygorystycznie sami siebie.

 

Targi ślubne

dają możliwość zapoznania się z lokalnym rynkiem w zawężonej i dość ujednoliconej puli. Koszt wystawienia się na targach może ograniczać ofertę cenową od dołu, nie każdemu będzie opłacać się wynajem stanowiska i przygotowanie materiałów reklamowych, w tym druk kosztownych albumów.

Co innego ogranicza ofertę od góry – powiedzmy „bardziej rozchwytywani fotografowie” nie wystawiają się na targach, mając klientów z innych źródeł. Targi nastawione na promowanie przez rabaty i okazje, bo te przyciągają na targi – nie są dla nich atrakcyjne. Druga rzecz – w bardziej wyrafinowanej usłudze zaczyna chodzić o niuanse, a o tych ciężko rozmawiać w tłumie setek ludzi. Ciężko o spokojnie obejrzenie albumu, a tym bardziej rozmowę. Dobry fotograf ślubny nie musi odnajdywać się w brylowaniu na targowisku 😉 Jego praca jest na co dzień niezauważalna między ludźmi.

Do odwiedzających targi przebiją się więc mocne, efektowne kadry zawieszone w stanowisku wystawowym, masa bibelotów nie będących zdjęciami, no i wspomniane rabaty.

Samo zjawisko targów określa zatem swoją naturą to, co będzie Ci zaserwowane, z czym i jaki twórca do Ciebie dotrze.

 

Alternatywne targi ślubne – alternatywa?

Pewnie tak, …poniekąd. Zwrócę jednak uwagę na to, że odróżnienie ich od zwykłych targów jedynie rodzajem stylizacji typu vintage/boho/rustikal, nie jest najważniejszą wartością, a jedynie inną oprawą…

Konsultantki i konsultanci ślubni

doskonalą się w organizacji eventów i są w stanie zdjąć z głowy większość związanych z tym problemów. Zajmą się niemal każdą składową ślubu i wesela i dopilnują ich przebiegu. Wysuną m.in. katalog propozycji usługodawców i pomogą w kontaktach z nimi.

Często osoby te zadają sobie trud odnalezienia na rynku świetnych specjalistów. Oczywiście nie są ekspertami fotografii, ale pojmują naszą usługę przez pryzmat całości user experience swoich par. Innymi słowy ważna jest też całość współpracy i odczuć klienta z kontaktu z danym fotografem. Dobry fotograf ślubny wg nich nie tylko wykona świetnie swoją pracę ale Para będzie zadowolona z polecenia go i z obcowania z nim. Należy uczciwie powiedzieć, że to zawsze subiektywna selekcja rynku.

W dotarciu do dobrych fotografów nadal wiele zależy od świadomości fotograficznej i gustu Pary Młodej.

 

Spotkałem się z sytuacją, że para z zagranicy, zleciła konsultantce skontaktowanie się ewidentnie ze mną i jedynie poprowadzenie formalności. Dokonali osobiście świadomego wyboru kierując się wiedzą z innego źródła. W dalszym etapie naszej wspólnej przygody poddali się sugestiom lokalu w sprawie miejsca przeprowadzenia sesji z udziałem konia. Miejsce miało ograniczony potencjał, ale należało do „kręgu wzajemnej adoracji” lokali. Blisko, łatwo i przyjemnie podniosłoby user experience wg proponującego. Organizuję sesję z końmi od lat, zatem łatwiej było mi zaplanować bardziej spektakularne efekty, jakich pragnęli. Para jeszcze w trakcie sesji widziała miejsce, z którego zostali sprowadzeni na manowce. Dystans i czas i tak poświęciliśmy. Na moich barkach spoczął kolejny problem – aby powstały dysonans podecyzyjny nie zaważył na pozytywnym nastawieniu do sesji. W kwestii sesji słuchaj zawsze swojego fotografa! Zawarcie umowy z fotografem poprzez konsultantów nie jest zakupem.

 

Innego razu zastanowiło mnie notoryczne polecanie dość nieudolnych Dj’ów przez grono konsultantek. Mam przecież skalę porównawczą, a do tego jestem wymagający w kwestiach muzycznych. Nie sugeruję tu, że istnieją w branży jakieś relacje polegające na prowizjach. Żaden szanujący się konsultant ślubny nie działa w ten sposób. Jednak to niebywałe… 

 

Spotkałem w swojej pracy agencje najlepsze w kraju, dzięki którym poznałem też najlepszych fachowców z branży na wspólnych realizacjach. Spotkałem jednak i takie indywidua, których etykieta biznesowa dopuszczała np. zmianę mojej umowy wg wymogów pary młodej i wysłanie mi jej do podpisu bez słowa o tym!

 

Brak kompetencji można spotkać w każdej branży… Coraz więcej pojawia się konsultantów, niektórzy z nich zajmują się już szkoleniami kolejnych. „W trakcie gorączki złota, najlepiej wychodzą sprzedawcy łopat”. Brzaskiem nadziei może okazać się Polskie Stowarzyszenie Konsultantów Ślubnych, które stać będzie na straży etyki tego biznesu i promować wzorce.

Polecenia.

Wielu usługodawców uważa je za swój najważniejszy sposób kontaktu z nowymi klientami. Czy ja się z tym zgodzę? Naprawdę sporo w tym prawdy, wbrew temu co powiedzą zwolennicy poprzednich sposobów kontaktu.

Polecenia są istotne w innych branżach, związanych z zaufaniem, jak ubezpieczenia, czy finanse. Wypracowanie sobie poleceń wymaga najlepszego marketingu – czyli wykonywania świetnej pracy i bycia nie tylko pasjonatem tego co się robi, ale i bycia solidnym. Zdecydowanie taki musi być dobry fotograf ślubny.

Nie ma złotego środka na to, aby zapewnić sobie szybki debiut na rynku dzięki poleceniom. To długotrwały proces. Na „zapełnienie kalendarza” dzięki poleceniom musiałem osobiście zapracować przez kilka sezonów.

Nie jestem w stanie, na własne życzenie, dotrzeć do Ciebie dzięki poleceniom, zależy to od innych osób… Relacja osoby, która już korzystała z naszych usług, daje kolejnej Parze Młodej sporą dozę zaufania. Daje też informacje o sprawach jakie nie przyszłyby do głowy w trakcie pierwszego spotkania. Mam na myśli wszelkie kwestie poza fotograficzne, m.in. cechy osobowości, zachowania, a nawet strój, etc.

 

Myślę, że w dwóch przypadkach, mój udział w ratowaniu sukni ślubnej pozostawił większe wrażenie od samych zdjęć, a przecież nie było to niczym nadzwyczajnym. Raz jestem jedyną dyspozycyjną osobą, która zawiezie Pannę Młodą do salonu, innym razem telefonuje do znajomego salonu i proszę o brakujące elementy, gdy nie ma kontaktu z krawcową Panny Młodej. Bycie fotografem, to bycie najbliżej pary, …i bycie człowiekiem w pierwszej kolejności. Przecież praca reportażysty, jakiegokolwiek, polega na pewnym związku emocjonalnym z osobą o której chce opowiedzieć…

 

Polecenie Ci fotografa przez znajomych nie zwalnia Ciebie od obejrzenia jego zdjęć – każdy ma przecież swój gust.

 

Jeśli już piszę o oglądaniu zdjęć, przychodzi mi na myśl album.

 

Pamiętam jak wystawialiśmy ofertę na tzw. dniu otwartym pewnego lokalu. W przerwie podszedł do nas inny fotograf zamienić słówko. Sam starał się posiąść serca par pomysłami sesji zagranicznych, nas natomiast zapytał dlaczego oferujemy kosztowne albumy w cenie usługi. Zdziwiłem się. Oczywiście chodziło o pożądną i trwałą oprawę prac na długie lata. Jest to też działanie na rzecz swojego portfolio, nie w formie efektownych kadrów na naszej stronie, ale w formie albumów w rękach par, ich rodzin i znajomych. Wrażenie w trakcie ich oglądania dzieje się już poza moją kontrolą, ale stale przekonuje innych o solidności.

 

Album pokazowy ogląda się dopiero na spotkaniu, a do niego najpierw musi dojść. Przyznasz, że nie jest to najszybszy i najskuteczniejszy atut, prawda? Tym bardziej, że nie bywam na targach, nie zabiegam o publikacje na blogach ślubnych i nie wysyłam prac na konkursy. A jednak fotografuję już dość długo, a w moich zdjęciach napotkasz m.in. kilka znanych osób.

 

To już koniec pierwszej części. Mam nadzieję że to spojrzenie z drugiej strony dało Ci nieco orientacji.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak wygląda nasza praca i oferta, zapraszam do pisania poprzez zakładkę KONTAKT a także do spotkania na żywo przy dobrej kawie. Jeśli chcesz dowiedzieć się o pozostałych istotnych rzeczach, czyli: o co zapytać? co jest ważne i wartościowe? jakie są ceny? – O tym napiszę kolejnym razem, w drugiej części artykułu.

Jak wybrać dobrego fotografa na ślub? Gdzie ich znaleźć? Co oznacza dobra fotografia ślubna? Ile to wszystko kosztuje? 89

sesja na plaży

Sesja na plaży w stroju kąpielowym | Dagmara | Krawcy Wizerunku

Sesja na plaży w stroju kąpielowym | Dagmara | Krawcy Wizerunku

Korzystając z ostatnich dni lata umówiliśmy się z Dagmarą na sesję w stylizacji typowo plażowej.

Nasza modelka także zajmuje się zdjęciami, pięknie fotografuje kobiety w rozmaitych stylizacjach. Pracom można się przyjrzeć na jej funpage.

Jeśli kogoś interesują szczegóły zapraszam do komentarzy poniżej. Jeśli zaś interesuje kogoś podobna sesja na plaży zapraszam do kontaktu.

Doświadczenie w pracy za obiektywem pomagało także z jego drugiej strony, dzięki czemu sesja biegła szybko i sprawnie mimo skróconego czasu.

Zaplanowaliśmy start o nieco wcześniejszej porze, do czego zakładałem użycie mocnego światła równoważonego słońcem. Ruch turystyczny skłonił nas jednak do zmiany plaży na nieco bardziej odludną. W tym czasie pora dnia nieubłaganie biegła ku zachodowi. Dodatkową zmianą było pojawienie się cienkiej osnowy chmur nad horyzontem. ..na tyle jednak grubej, aby złamała siłę słońca w ostatnich momentach. Zmieniłem w głowie plan na plastykę zdjęć przez oświetlanie jednym światłem (bez znaczącego udziału słońca i ewentualnie drugiej lampy). Efekty można obejrzeć poniżej.

Trochę technicznych nudów 🙂

Poniżej przykład bez błysku i z błyskiem.

Pierwszy przypadek – słońce za plecami modelki, więc oświetlona jest chłodnym światłem rozproszonym w niebie. Jest ono bardzo miękkie i ma miłą dla oka plastykę. W takim przypadku tło pozostaje jasne pomimo maksymalnego odzyskiwania świateł w postprodukcji. Miękkie rozproszone światło ukrywa fakturę skóry i kształty. Barwa wymaga dodatkowej korekty w obróbce.

Drugi przypadek – błysk z Phottix Raja deep octa 80 – miękkie uporządkowane światło, nieco kontrastowe. Kierunkowość buduje sylwetkę. Flash utrzymuje poprawną kolorystykę skóry i ciuchów, uwidacznia jednak fakturę rodząc ewentualną potrzebę retuszu. Daje możliwość sterowania jasnością sceny kontra jasność tła, w dowolnym, nawet dramatycznym stopniu.

Pomijam stosowanie dodatków. W pierwszym przypadku blend do odbijania światła czy potęgowania cienia na modelce, a w drugim przypadku- dodatkowej lampy na kontrę.


fotograf ślubny gdańsk

Magda i Jakub | sesja narzeczeńska | fotograf ślubny Trójmiasto

Magda i Jakub | sesja narzeczeńska | fotograf ślubny Trójmiasto

Z przyjemnością odsłaniam wpis o sesji narzeczeńskiej wykonanej wiosną na Pomorzu. Za oknem nie pozostało wiele z letniego ciepła, więc garść ciepłych kadrów uprzyjemni odwiedzającym kilka chwil spędzonych na naszej stronie.

Poruszaliśmy się nad Zatoką Pucką. Kilka miejsc było niewiele oddalonych od siebie i jak to zwykle bywa - te sceny, które zobaczyliśmy gdzieś na boku silnie konkurowały z zaplanowanymi. Czasem przy płocie za którym chodzą kury odnajdziesz paprocie rodem z borów.  Zatrzymując się obok pola rzepaku, minąć miedzę i obejrzeć inne pole, bo ten porósł na niemal 2 metry. Czasem nad poziomy wylatywać. Czasem trzeba wejść na drzewo, aby połączyć kolor sukni z kolorem wody w zatoce (to zobaczyć można w zdjęciach backstage w zakładce info świeżo odnowionej strony).

Zapraszam do obejrzenia zdjęć, bo jest w nich dużo ciepła, optymizmu, szczerego uczucia i nastroju.

Krawcy Wizerunku | fotograf ślubny Trójmiasto


fotografia ślubna gdańsk

Kinga i Michał | sesja w Borach Tucholskich | fotografia ślubna Gdańsk

Kinga i Michał oraz niezwykła Sesja Ślubna w Borach Tucholskich | Krawcy Wizerunku Fotografia Ślubna Gdańsk

Mają co do dyspozycji tak różnorodny teren na sesje zdjęciowe, jaki otacza Trójmiasto, warto ...wybrać się gdzie indziej.

Sesję narzeczeńską Kingi i Michała miałem okazję prezentować już na łamach bloga. Dla chętnych link tutaj: sesja narzeczeńska Gdańsk.

Dziś wpis z sesją ślubną, w której sięgnęliśmy do bardziej oddalonych plenerów. Mając już jedną sesję na koncie, łatwiej jest zdecydować się na inny teren czy pomysł, ale przede wszystkim nie istnieje niepotrzebne zestresowanie udziałem w sesji i jej powodzeniem. Wszystko staje się przyjemną zabawą, tak jak być powinno.

Wycieczka do Borów Tucholskich dała wiele nowych miejsc, jakże innych od tego co "pod nosem". Odwiedziliśmy bardzo malowniczy ośrodek, przypominający mi nieco miejsca jakie miałem okazję widzieć niegdyś w Skandynawii. Miejsce to jest niezwykle klimatyczne, zwłaszcza przy odpowiedniej pogodzie i porze dnia.

Zanim odnaleźliśmy się z parą przed naszą sesją mijaliśmy i notowaliśmy w pamięci miejscówki na kolejne ujęcia. Pamiątka po małym kataklizmie - lasy zniszczone huraganem, czy najzwyklejszy leśny zrąb, drewniany most i stare płoty, opuszczona stodoła, pastwiska, dróżki i urokliwe zaułki. Czasem wyprawa w nieznane, pomimo niepewności sprawia, że takie miejsca wysypują się jak z worka. Wstępnie zazwyczaj w planach jest jedno miejsce, na miejscu okazuje się jednak za mało czasu na wszystkie pomysły.

Chciałbym pokazać nieco ujęć z tej sesji. W planach nowe pomysły i kolejne podejścia. Zapraszam chętnych...


zdjęcia ślubne gdańsk

Joanna i Bartosz | Zdjęcia Ślubne Gdańsk | Serca Dwa

Zdjęcia ślubne Gdańsk, Dwór Artusa. Zabieramy Was do samego serca Trójmiasta, na ślub cywilny w centrum Gdańskiej Starówki.

Obok ślubów plenerowych, wykorzystanie wyjątkowych wnętrz jest świetnym sposobem na podniesienie rangi i wrażeń z ceremonii ślubu cywilnego. Dla osób ceniących historię Gdańska, może być takim na przykład ślub w Dworze Artusa.

Spójrzmy jak może wyglądać taka ceremonia. Za jej organizację odpowiadały Asia i Ania z Serca Dwa - Wedding Planners.

Obraz ruchomy zarejestrowali Dawid i Karol z PressPlayFilm, to nie pierwsze nasze spotkanie, a co najważniejsze kolejne zakończone sukcesywną współpracą.

Wszystkie Pary chcące dowiedzieć się o szczegółach współpracy zapraszam do napisania kilku słów poprzez formularz kontaktowy.


zdjęcia ślubne gdańsk

Ania i Paweł | Zdjęcia Ślubne Gdańsk | Sesja Ślubna Gdańsk

Zdjęcia ślubne Gdańsk | Anna i Paweł | Taneczna sesja w Stoczni Gdańskiej.

W dzisiejszym wpisie Anna i Paweł w tysiącletnim mieście, czyli reportaż ślubny w Gdańsku.

Architektura starego miasta ceniona jest przez młode pary podczas sesji jak i jako lokalizacja uroczystości ślubnych. Tym razem nieco bardziej kameralna, ale równie godna polecenia nowożeńcom Kaplica św Anny.

Lokalizacja uroczystości to restauracja Zacisze. Nad gośćmi pieczę trzymał rewelacyjny Dj i wokalista Sławek Bieniek.

Zapraszam do obejrzenia wybranych ujęć z reportażu i sesji jaką wykonaliśmy z Anią i Pawłem w mniej i bardziej znanych zakątkach miasta, a ponadto jego bliskich okolicach.

Pełny zestaw zdjęć, jak zawsze, dostępny dla rodziny i przyjaciół, znajduje się w zamkniętej strefie dla Par.

Osoby chcące dowiedzieć się więcej o szczegółach wykonywanych prac a także o dostępnych terminach zapraszam do formularza kontaktowego.

Zdjęcia ślubne Gdańsk | Krawcy Wizerunku


sesja narzeczeńska na kaszubach

Kinga i Michał | Sesja narzeczeńska

Sesja narzeczeńska na Kaszubach | w pełni lata w urokliwym ośrodku wypoczynkowym

W ślad za pierwszymi przymrozkami dojrzewają niektóre dzikie owoce, dojrzewają też owoce całego sezonu pracy z zakochanymi ludźmi. Wprawdzie ta sesja była już dość dawno, ale dojrzał dziś pomysł jej publikacji:)

Miło wspominam jak oglądaliśmy dwa razy pewne, spokojne miejsce i obserwowaliśmy zmiany jakie wywoływała w nim pogoda i światło. Spędziliśmy tam razem bardzo przyjemne popołudnie. Pozdrawiamy serdecznie Kingę i Michała.

Zdjęcia powstały dzięki uprzejmości Hotelu Faltom.

Wszystkie Pary chcące wykonać sobie sesje narzeczeńską zapraszamy do kontaktu poprzez formularz.

Sesja narzeczeńska na Kaszubach | Krawcy Wizerunku


sesja rodzinna

Sesja rodzinna na łonie natury

Sesja rodzinna na łonie przyrody.

Na blogu po raz pierwszy, ale może nie ostatni.

Corocznie pewna ilość sesji ma w temacie nieco więcej niż miłość dwojga ludzi i towarzyszące temu mniej lub bardziej poetyckie iteracje i adaptacje.

Sesje zupełnie inne, krótsze, intensywne, z więcej niż dwoma biegunami. Te dodatkowe, mniejsze bieguny, są często większymi żywiołami. Po raz kolejny dwoje ludzi i teraz dodatkowo ich dzieci.

"...gdy urodzi Ci się dziecko...", powiadają ,"... zmieni Ci się świat". A zatem spotykam tych samych ludzi, w innych światach. Czy to nie fascynujące?

Najczęściej w sesjach rodzinnych uczestniczą Pary Młode, które wcześniej już poznały neutralność i sposób pracy fotografa na własnym ślubie. Spotykamy się zatem w różnych ważnych momentach.

Moim celem jest tym razem zrobić wszystko jak najbardziej naturalnie, tak jak swoim dzieciom, które w tej dziedzinie stały się prywatną szkołą. Oczywiście dla fotografa opętanego przyrodą najczęściej używanym tłem jest natura.

Jeśli podoba Ci się wizja naturalnej sesji rodzinnej ze swoimi pociechami, zapraszamy do kontaktu

Sesja rodzinna na łonie natury | Krawcy Wizerunku


zdjęcia ślubne Gdańsk

Magdalena i Grzegorz | Zdjęcia ślubne Gdańsk | Katedra Oliwska | Wichrowe Wzgórza

Magdalena i Grzegorz | Zdjęcia ślubne Gdańsk | Ślub w Katedrze Oliwskiej

Jak przystało na fotografa ślubnego związanego z Trójmiastem, często zdarzają mi się zdjęcia w jego najpopularniejszych ślubnych lokalizacjach.

Niewątpliwie jednym z bardziej tutaj znanych i pożądanych miejsc na ceremonię kościelną jest Katedra Oliwska. W monumentalnej budowli wrażenia związane z zawarciem sakramentu zyskują na sile i wzniosłości.  Jej piękne przestrzenie przepełnia dźwięk słynnych organów, dopełniając całości.

Instrument ten spaja się z pomieszczeniem, w jakim jest umieszczony. Wszystko staje się pudłem rezonansowym, od drewnianej ławy, poprzez posążek i posadzkę, a skończywszy na sklepieniu.  Człowiek w jego wnętrzu zatapia się w muzyce, jest jej częścią, oddycha dźwiękiem, czuje muzykę na skórze i wewnątrz siebie.

Z tego względu organy kościelne to instrument jedyny w swoim rodzaju. Do tego każdy jest niepowtarzalny, ma swoją specyfikę, a ponadto własną historię.

Magda i Grzesiek sprawili mi przyjemność, angażując do pracy w takich warunkach. Po raz kolejny znalazłem się w oliwskich murach, a co najważniejsze - dźwiękach.

Celebrowaliśmy na i jednocześnie w Wichrowych Wzgórzach. Innymi słowy w jednym z bardziej znanych ośrodków wypoczynkowych w Pojezierzu Kaszubskim i jednocześnie lubianą lokalizacją weselną.

Potem sesja, subtelność, zieloność, popołudniowy spokój gdańskich zaułków i słuchanie, jak dzień zasypia spokojnym szumem brzegu morza.

Wszystkich, którzy chcieliby poznać szczegóły współpracy lub zapytać o dostępność terminu zapraszam do kontaktu.

Zdjęcia ślubne Gdańsk | Krawcy Wizerunku


zdjęcia ślubne tczew

Paulina i Marcin | Dwa burzowe dni | Sesja w parku i na nadmorskim brzegu.

Zdjęcia ślubne Tczew | Paulina i Marcin | Sesja w parku wejherowskim i nad pełnym morzem

Dzisiejszy wpis odsłania skróconą wersję reportażu i sesji plenerowej Pauliny i Marcina.

Dwa burzowe dni - ponieważ mieliśmy ich piorunujące połączenie - intensywna ulewa zaskoczyła nas przed ślubem, a potem chwile grozy były podczas sesji plenerowej. Totalne przemoczenie znowu wisiało na włosku.

Nie jest to regułą, ale kontakt z fotografią i modą pomagał parze młodej szybko i skutecznie współdziałać. Dzięki temu sesja była szybka i intensywna. Poniżej wybrałem nieco kadrów, zwłaszcza z miejskiej lokalizacji.

Po kolei jednak. Słowa opisu należą się lokalizacjom w reportażu. Najpierw oglądamy piękny kościół w Piasecznie jest to Sanktuarium Matki Bożej Piasecznej.

Uroczystość weselna miała miejsce w Hotelu nad Wisłą w Knybawie, miejsce godne polecenia z uwagi na kuchnię jak i świetne wizualnie jako sala weselna.

Paulina i Marcin mieli do pokonania spory odcinek do miejsca sesji. Umówiliśmy się w Wejherowie - kameralnym mieście nieopodal Trójmiasta - które to leży na ich trasie do celu, nad pełnym morzem. Widząc, co się święci na niebie, postanowiłem wykorzystać zakątki miasta, jako pierwszą lokalizację. Działaliśmy tam do granic możliwości czasowych (ramy działania wyznacza nam zawsze zachód słońca i dojazdy). Miejski starodrzew osłonił nas rozłożystymi koronami przed silnym światłem słonecznym. Spędziliśmy w nim narastającą duszność.  Po szybkim rajdzie nad brzeg morza udało się dokończyć sesję na opustoszałej plaży, tuż przed burzą...

Wszystkich, chcących dowiedzieć się więcej o szczegółach sesji i reportażu zapraszam do kontaktu.

Zdjęcia Ślubne Tczew | Krawcy Wizerunku


zdjęcia ślubne Gdynia

Anna i Grzegorz | Zdjęcia ślubne Gdynia | Sesja w nadmorskim lesie

Zdjęcia ślubne Gdynia | Anna i Grzegorz | sesja w nadmorskim lesie

...połączyły nas fotograficzne zainteresowania, dzieliła ogromna odległość. Po wielu internetowych rozmowach o rzeczach ważnych i mniej poważnych, widzimy się w Gdyni w dniu uroczystości.

Ceremonia odbyła się w najpiękniejszym kościele na Kępie Oksywskiej. Jest to Parafia pw. św. Michała Archanioła. Jego dawna architektura, kryje przyjemne jasne wnętrza i zabytkowe organy, a ponadto zatopiony jest w otoczeniu zieleni. Bardzo malowniczy zakątek miasta...

Sesja plenerowa w pobliżu ptasiego rezerwatu mogłaby się skończyć szybko, przede wszystkim dzięki wielkiemu zaangażowaniu komarów. Tym czasem zdjęcia przyrody podobnie jak śluby plenerowe uczą, aby skuteczne repelenty były na stałe w samochodzie.

Spędziliśmy razem późne wiosenne popołudnie i wieczór z dala od zgiełku miasta. W sesji nie ucierpiał żaden ptak :). 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej lub zarezerwować termin usługi na swój ślub zapraszam do przesłania paru słów poprzez formularz kontaktowy

Zdjęcia ślubne Gdynia | Krawcy Wizerunku


fotografia ślubna gdynia

Agnieszka i Marcin | Fotografia ślubna Gdynia oraz Kameralna Sztuczka

Fotografia ślubna Gdynia | Agnieszka i Marcin | Restauracja Sztuczka

Sympatia do klimatu nadmorskiego miasta sprawiła, że Agnieszka z Marcinem zechcieli powiedzieć sobie "tak" przed Gdyńskim ołtarzem. Jest to wspaniały pomysł, aby porwać najbliższych w swoje ulubione miejsce i połączyć to z tak niecodzienną atrakcją, a jednocześnie ważnym momentem życia. Było bardzo rodzinnie i kameralnie, bardzo miło. W takiej sytuacji skraca się dystans między fotografem, a ludźmi, których uwiecznia. Można poczuć się wyróżniony, będąc w tej jakże osobistej strefie. Z punktu widzenia fotografa, oddziaływanie na mnie emocji jest o wiele silniejsze, a zdarzenia bardziej sugestywne. Jest jeszcze jeden aspekt, który skłania mnie do pisania tego postu.

Sztuczka

Założenie uroczystości po ceremonii ślubu, to nie tradycyjne wesele, takie z tańcami i wszystkimi klasycznymi potrawami wydawanymi wg harmonogramu. W miejsce tego Para Młoda porywa swych bliskich do wybitnej restauracji, aby razem miło spędzić czas, zachwycić się kulinariami, pić wino i rozmawiać. Rozmowa jest chyba najważniejszym punktem degustacji win, częścią składową winnej kultury. Podróże w rozmowach, aromatach i smakach trunku, no i te zaskakujące rzeczy serwowane przez mistrza kuchni. Nie bez powodu to miejsce nazywa się Sztuczka. Wiele by o tym pisać, miałem jednak odnieść się do zdjęć. Sprawa nie banalna - reportaż - podczas, gdy jego bohaterowie niemal nie ruszą się ze swych siedzeń. Czy się da to zrobić i czy jest sens? Jak to ująć, skoro jak pisałem, dzieje się tyle rzeczy na raz przy stoliku. A zatem zobaczmy. Jest nastrój, gesty, uczucia i atmosfera. Ekspresja w niuansach.

Pogoda nie rozpieszczała ciepłem tego dnia. Korzystając z nieocenionej gościnności lokalu wykonaliśmy w jego wnętrzu jeszcze sporo zdjęć pamiątkowych, w przeróżnych konfiguracjach. Poniżej skupimy się jednak na części reportażowej, aby zachować skondensowany charakter galerii.

Chmury nad Bałtykiem

Wiatr rozwiał chmury nad Bałtykiem. Spotykamy się po raz drugi. Mam szansę pokazać kawałek mniej obleganych plaż, z dala od miasta i nieco przyjemnych widoków po drodze do nich. Buszujemy w kwitnącym rzepaku, dając słońcu czas na lepszy kąt i barwę światła. Namawiam wtedy na mniej znaną rybę naszych przybyszów. Stara prawda mówi, że Bellona jest w zatoce, kiedy nad zatoką kwitnie rzepak. To krótki czas na degustację tej rybki o zielonych ościach. Później czeka nas już dzika plaża, jest bezludnie, Bałtyk pozostaje niewzruszony. Rozgrzewające się dopiero przed latem szerokie plaże. Krótko mówiąc, wspaniałe chwile...

Wszystkich chętnych, abym zmierzył się z Waszym "niekonwencjonalnym weselem" zapraszam do rozmowy o fotografii. Zapraszam do formularza kontaktowego.

Fotografia Ślubna Gdynia | Krawcy Wizerunku


Podwodna sesja ślubna

Podwodna sesja ślubna

Podwodna sesja ślubna Kamili i Patryka. Rzecz nie jest o nurkowaniu, nie o pływaniu i nie koniecznie o zamiłowaniu do wody.

Sesja pod wodą jest przede wszystkim furtką do wejścia w świat baletu, tańca, latania. Dlatego też jest atrakcyjnym pomysłem na sesję dla ludzi, którzy nie boją się wody, a ponadto chcą skupić się na wyrażaniu emocji ruchem, gestem. Jednocześnie samo otoczenie i sytuacja są również niezwykłe.

Gdy wyporność daje walczyć z siłą ciążenia, partnerzy unoszą się w toni swobodnie, jakby nie istniała grawitacja. Dodatkowej urody nabiera suknia ślubna, tworząc nowe formy z każdym ruchem. Powierzchnia wody staje się lustrem między dwoma światami. Po której stronie lustra jest lepiej...? Pod nią zawsze panuje dobra pogoda i spokój.

Zapraszam do obejrzenia wybranych zdjęć z drugiej części pleneru Kamili i Patryka. Bardzo ciekawy, jesienny plener zamieściłem w tym wpisie: zdjęcia ślubne Mazury.

Pary Młode ceniące nieszablonowe zdjęcia, zapraszamy do sesji podwodnych. Więcej szczegółów można dowiedzieć się przez zakładkę kontakt.

Podwodna sesja ślubna | Krawcy Wizerunku


zdjęcia ślubne mazury, sesja w pałacu

Kamila i Patryk | zdjęcia ślubne Mazury | sesja w opuszczonym pałacu

Zdjęcia Ślubne Mazury | Krawcy Wizerunku | Sesja w opuszczonym pałacu

Słuchałem kiedyś w radiowej dwójce audycji o pałacach rozsianych w różnych zakątkach dawnych Prus Wschodnich. Reporter chodził z kustoszką po wnętrzach pamiętających obie wojny, wszystkie zabory i powstania, Konfederację Barską... Obcasy jej stukały po starych autentycznych jeszcze posadzkach i drewnianych podłogach, skrzypienie zawiasów odkrywało kolejne wnętrza. Oranżeria, sala balowa, motylarnia, kaplica. Niesamowita autentyczność dźwięku rysowała wszystko w wyobraźni, wspaniałe tło dla zdjęć, co najważniejsze daleko w moich korzeniach.

...............................

Pijemy mocną kawę z Kamilą i Patrykiem planując ich reportaż. Snujemy plany o plenerze na Warmii i Mazurach. Z uwagi na jesienną pogodę opieramy się o zabytkowe wnętrza. Opowiadam o paru miejscach. Później wymieniamy maile, szukamy informacji... Kolejno odnalazłem autora zdjęć sprzed lat, który wspomógł mnie w dojściu do upragnionego zabytku.

Zdjęcia w moich stronach zawsze wiążą się w dużym ładunkiem emocji. Jeszcze nie dowierzając pędziliśmy samochodem na spotkanie z parą kilkaset km od domu. Nie wiedzieliśmy, czy ktoś nas wpuści do środka. Były plany awaryjne, ale największe pragnienie - pałac słyszany w audycji, nadwątlony historią, zagubiony na peryferiach.

Mglista pogoda przypomina scenerię filmu Wilczyca.

Wspólna przygoda z wędrówką do historii i korzeni, bardzo odległych...

Poniższe zdjęcia to reedit/ ...z perspektywy czasu poczułem potrzebę zestawienia wybranych kadrów w wersji czarno-białej.

Wszystkie Pary Młode planujące swoją uroczystość lub pragnące przeprowadzić sesję na Mazurach zapraszam do kontaktu.

Zdjęcia Ślubne Mazury | Krawcy Wizerunku


podwodna sesja ślubna

Podwodne zdjęcia ślubne | publikacja | wywiad | Ślub i Wesele Pomorskie

Podwodne zdjęcia ślubne - wyzwanie dla śmiałków? Absurd czy romantyka podwodnego baletu?

Na pewno jest to środowisko wymagające więcej zaangażowania i to ono jest czynnikiem powodzenia i dobrej zabawy. Najważniejsze jest przezwyciężenie lęków. Potem można czerpać przyjemność z mowy ciał i kreowania treści zdjęć.

Dla fotografa, czującego się jak ryba w wodzie, nadal pozostaje walka z prawami fizyki, a ponadto sporo ryzyka dla sprzętu. Mówi się, że są ci którzy zalali sprzęt i ci którzy go dopiero zaleją.

Poniżej okładka branżowego kwartalnika ślubnego "Ślub i Wesele Pomorskie" wydawanego przez Express Biznesu. Na okładce zdjęcie z sesji Kasi i Wojtka z jednego z naszych zleceń ślubnych. Na dalszych stronicach jeszcze dwa zdjęcia z tej sesji wybrane przez redakcję i krótki wywiad ze mną. Tutaj znajdziecie nieco więcej zdjęć z podwodnej sesji Kasi i Wojtka.

Chcących dowiedzieć się więcej i pary chętne na podwodną przygodę zapraszam do kontaktu. W najbliższym czasie przewiduje nieco nowości z tej dziedziny.

Zainteresowanych komercyjną sesją tego rodzaju zapraszamy także do kontaktu i rozmowy o szczegółach.

 

Podwodne Zdjęcia Ślubne | Krawcy Wizerunku


fotograf ślubny pomorskie

Sesja w kwaterze myśliwskiej | Kasia i Paweł | zdjęcia z wściekłym czarnym koniem w tle

Sesja w kwaterze myśliwskiej | zdjęcia z czarnym koniem w tle | Fotograf Ślubny Pomorskie

Wielkie przestrzenie, dworki myśliwskie, łowieckie inklinacje, czarny koń - innymi słowy kluczowe akcenty z sesji Kasi i Pawła.

Do sesji wykorzystaliśmy wnętrza myśliwskiego dworku, a ponadto piaski pięknej nadbałtyckiej plaży. W pierwszej części skrywaliśmy się przed nieznośnym upałem, a co najważniejsze zbyt ostrym światłem. Warto spróbować wykorzystać niedogodne warunki na swoją korzyść. Kontrolowane ostre światło pozwoliło wykonać mocne portrety i wyodrębnienie od tła.

Do kilku ujęć wykorzystaliśmy towarzystwo wściekłego czarnego konia Egon. Niezapomniane momenty i zaklęte chwile.

Wszystkich zainteresowanych wykonaniem podobnej sesji, sesji z udziałem koni, sesji ślubnej na Pomorzu, bądź powierzenie nam reportażu ślubnego zapraszam do kontaktu.

Fotograf ślubny Pomorskie | Krawcy Wizerunku


plener ślubny za granicą

Monika i Kamil | plener ślubny za granicą | sesja w Północnej Walii

Plener Ślubny za Granicą | Monika i Kamil oraz sesja w Północnej Walii

W pełni lata powstał reportaż ze ślubu Moniki i Kamila. Sesję plenerową wykonaliśmy jesienią, kiedy sezon ślubny nieco się uspokoił. Wtedy mogliśmy się bliżej poznać, poszerzyć horyzonty i popracować wspólnie nad zdjęciami. Północna Walia ma w tym czasie piękne oblicze. Kraina o niezmiernie urokliwych zaułkach. Historia kilkusetletnich budowli przeplata się z dziką przyrodą pięknych gór. Niebywale klimatyczne i gościnne strony.

Wszystkie Pary Młode mieszkające za granicą, które rozważają zorganizowanie sesji ślubnej za granicą zapraszam do kontaku, aby dowiedzieć się więcej o szczegółach.

Plener ślubny za granicą | Krawcy Wizerunku


zdjęcia ślubne cegielnia rzucewo

Iza i Mikołaj | Ślub w westernowym wydaniu

Zdjęcia Ślubne Cegielnia Rzucewo | Ślub w westernowej oprawie

Na samą myśl, że będę miał przyjemność fotografować ślub w nieco innym wydaniu uśmiech poszerzył mi się o kilka centymetrów. Kolejne kilka z racji, że znajdę się w znajomym gronie, a następne kilka na plenerowe wydanie ceremonii.

Iza i Mikołaj zaplanowali imprezę w klimatycznej sali Cegielnia Rzucewo. Adaptacja z wytwórni tego budulca łączy w sobie widok drewna, cegieł i stali. Tego roku wykorzystaliśmy ją także do sesji plenerowej, ale o tym kiedy indziej. Miejsce pozwala na wszelkie fantazje związane z aranżacją wystroju.

Tym razem Cegielnia przeżyła imprezę w wydaniu westernowym. Kto nie czytał kiedyś książek Karola Maya, albo nie obejrzał choć raz niedzielnego seansu rodem z dzikiego zachodu… Goście szybko podjęli pomysł, na każdym kroku czuć było zapach prochu…

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o usługach fotografii ślubnej, zapraszam do kontaktu.